Komunikaty cookies są z nami już trzy lata

 

Komunikaty cookies są z nami już trzy lataBombardowanie użytkowników komunikatami o cookies to codzienność. Aż trudno uwierzyć, że znienawidzony przez internautów pomysł Unii Europejskiej jest z nami już niemalże trzy lata.

Komunikaty informujące użytkownika o cookies to obowiązkowy element wykorzystujących je stron. Użytkownik końcowy musi być poinformowany o ich obecności w łatwy, jednoznaczny i zrozumiały sposób. Powinien wiedzieć, dlaczego jest to konieczne i wyrazić na to zgodę. Niewiedza nie zwalnia od odpowiedzialności prawnej, dlatego nie mając pewności, czy strona korzysta z cookies, warto założyć, że tak (trudno np. o brak cookies w sklepie internetowym). Co istotne, dobrze, gdy komunikat pojawia się na każdej stronie, jednak umieszczenie go na pierwszej udostępnianej klientowi stronie w zupełności wystarczy.

Wracając jednak do samego sensu funkcjonowania ciasteczek, nie sposób nie zauważyć, że zamiast pełnienia funkcji informacyjnej stały się nielubianych obowiązkiem i denerwującym, niepotrzebnym elementem odwiedzanych stron. Jedynym – choć wątpliwym – plusem z punktu widzenia przeciętnego użytkownika jest zapamiętywanie pierwotnego, dokonanego na danej stronie wyboru, dzięki czemu nie trzeba wykonywać tego po raz kolejny.

Cookies dzielimy na stałe, sesyjne i third parties. Pierwsze z nich pozwalają na wybraną nawigację, rozdzielczość itp. Drugie zachowują żywotność tylko do zamknięcia sesji i są obowiązkowe do działania  części funkcjonalności. Ostatnie pochodzą ze źródeł reklamowych, dostawców usług i serwerów firm. Dostosowują reklamy do indywidualnych preferencji użytkowników. Zarządzanie ciasteczkami jest możliwe, jednak może ograniczać niektóre funkcjonalności wykorzystywanego serwisu.

Czy istnieje złoty środek? Na razie nie. Stawiając się poza prawem i rezygnując z cookies można się narazić na wysoką karę. To też niebezpieczne pole manewru dla oszustów internetowych, którzy podając się za „kancelarię Krzak” mogą w ten sposób wyłudzać pieniądze. Póki co jedynym wyjściem jest tolerowanie ich z nadzieją, że być może w pewnym momencie pojawi się sensowna alternatywa.

Może zainteresuje Cię również...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>